AGM A8

Pancerny smartfon czyli moja kolejna próba znalezienia telefonu, który się nie rozpadnie za szybko. Czy tym razem się udało?

Pancerniaki

Nie da się ukryć, że smarfony zrobiły zawrotną karierę na całym świecie. Okazało się, że ludzie są zachwyceni tym, że można nie tylko dzwonić, ale również dorobić się garba oraz zniszczyć wzrok jednym urządzeniem, które mieści się w kieszeni. Od samego początku telefonów komórkowych były też wersje “ten wzmocniony” i od tego samego początku początku były do dupy. Miałem kilka modeli zwykłych w tym Siemensa m65, którego do tej pory uważam za mega szajs. Zdecydowanie odporniejszy mechanicznie był Samsung Solid B2100 jednak walory użytkowe również pozostawiały wiele do życzenia. Efekt był taki, że przesiadłem się na cywilne smartfony, które rzadko kiedy przeżywały dłużej niż 2 do 2,5 roku.

Wyjazdy w Góry, wożenie w plecaku czy bocznej kieszeni spodni dawały im w kość. Im telefony robiły się większe tym częściej padała płyta główna, którą zazwyczaj po prostu wyginałem do momentu powstania mechanicznego uszkodzenia. Nie jestem maniakalnym fanem smartfonów więc zawsze podstawowym kryterium jest dla mnie cena zakupu bo wiem, że jaki by ten telefon nie był to trzech lat nie dożyje więc po co bulić jak za zboże?

Made in China. Z dumą!

Pancerne smartfony stały się w miarę popularne jakiś czas temu. W Polska niewątpliwie najwięcej na marketing wydał MyPhone z modelem Hummer. Drobny problem polegał na tym, że te urządzenia były dla mnie za drogie bo jakikolwiek lepszy model, ale bez szału, kosztował ponad 1000 PLN. W takiej sytuacji oczywistym wyborem są chińczyki czyli telefony bezpośrednio od producenta bez dodatkowej naklejki dołożonej w Polsce. Nie miałem żadnych oporów ani obaw przed kupnem czegoś takiego. Więc kupiłem.

Jak znalazłem

Szukając na alleprowizji skupiłem się na lokalnych sklepach ponieważ nie chciałem kupować w ciemno. Wyrzuciło mi A8 za 850 PLN i to było moje absolutne maksimum jakie byłem skłonny zapłacić. Prawdę mówiąc nie wnikałem w to kto jest prawdziwym producentem, którym zdaje się być Xiaomi. Moje wymogi były bardzo proste: telefon miał być odporny mechanicznie oraz mieć nie mniej niż 3Gb pamięci RAM. Przekątna ekranu 5″ była w zupełności wystarczająca. No i chciałem żeby bateria była wymienna. Pojechałem-wymacałem-kupiłem. W tamtym momencie “polski” smartfon tego typu o zbliżonej specyfikacji był praktycznie dwa razy droższy.

Kupując bezpośrednio w Chinach można jeszcze coś urwać z ceny, ale w moim przypadku to nie działa bo używam telefonu do samiusieńkiego końca a potem muszę mieć następny więc miesiąc czekania nie wchodzi w grę.

A8 specyfikacja

Poniżej wklejam specyfikację dla zainteresowanych. Ja nie jestem wielbicielem elektroniki więc nie przeprowadzałem śledztwa w tej kwestii.

SPECYFIKACJA TECHNICZNA AGM A8:

Model:AGM A8
Procesor:Qualcomm Snapdragon 410 8916 Quad-Core
GPU:Adreno 306
RAM:3GB
ROM:32GB
Slot na karty pamięci:Tak
System:ANDROID 7.0
Język:mulitilanguage: Polski, Angielski …………
Zakres:FDD-LTE Band 1/3/7/20 (B1:2100,B3:1800,B7:2600,B20:800MHz) WCDMA 850/900/1900/2100MHz & GSM 850/900/1800/1900MHz
SimCard:Dual Sim
Rozmiar ekranu:5.0 HD
Rozdzielczość ekranu:1280×720 (HD)
Ilość kolorów:16 milionów
Aparat przód:2MPx
Aparat tył:13MPx
GPS:GPS, A-GPS, GLONASS
Wifi:802.11 b/g/n
Bluetooth:Bluetooth 4.0
Bateria:4050mAh
Wymiary:159,00 x 83,00 x 16,00 mm
Gwarancja:12 miesięcy realizowana w Polsce

Telefon jest masywny, wejścia są uszczelnione podobnie jak i pokrywa baterii.

To co mi się podoba najbardziej to brak rogów. Początkowo nie zwróciłem na to uwagi, ale potem dotarło do mnie, że jest to absolutnie genialne posunięcie ponieważ dramatycznie ogranicza ryzyko zabicia wyświetlacza w czasie upadku. Naprawdę świetny pomysł.

Wrażenia z użytkowania

Generalnie to byłem naprawdę zadowolony z całokształtu. Telefon zawiesił się od maja 2017 do marca 2020 może ze 3 razy. Nic się nie rozpadło, nic nie pękło ani nic nie potłukłem więc wynik jest po prostu świetny. Telefon działał cały czas stabilnie i tak naprawdę nigdy mnie nie zawiódł. Bardzo mi się spodobał moduł GPS, który błyskawicznie łapał sygnał i dokładnie pokazywał położenie. Bateria do samego końca trzymała całkiem znośnie czyli dzień i trochę normalnego użytkowania.

Muszę podkreślić, że telefon był bardzo intensywnie używany jako nawigacja w samochodzie gdzie często-gęsto pracował bardzo długo bez przerwy.

Początkowo nie zwróciłem uwagi na to, że A8 ma prawdziwego Dual Sima czyli miejsce na dwie karty SIM oraz kartę pamięci. W tej chwili próżno szukać takiego rozwiązania a ono jest naprawdę fajne.

Wady

Niestety nie obyło się bez wady i to takiej, które de facto zabiła ten telefon. Port do ładowania znajduje się z lewej strony obudowy. Jest to wyjątkowo niefortunne miejsce, które najbardziej mi dokuczało w samochodzie gdzie żeby położyć telefon na boku (do nawigacji) musiałem brać uwagę na długość kabla od ładowarki co było naprawdę upierdliwe. Zapewne wybór miejsca był spowodowany tym, że na dole telefonu jest śruba która trzyma obudowę, ale efekt był taki, że w czasie https://www.endurorider.pl/czerwcowka-2019/ udało mi się przeturlać po A8 kiedy zerwałem się z wyra i leciałem zamknąć szyby w samochodzie bo właśnie lunął deszcz. W pierwszej chwili wydawało mi się, że tylko wygiąłem wtyczkę od USB, ale to był początek problemów. Gdyby port był na dole obudowy to nic bym nie uszkodził.

Drugą kwestią jest bardzo, ale to bardzo przeciętny aparat. Naprawdę żeby zrobić sensowne zdjęcie to graniczyło z cudem chyba, że warun był absolutnie idealny. Tak wiem, że na ekranie telefonu wszystko wygląda ładnie ale wierzcie mi na słowo, że nie chcecie oglądać tych zdjęć na monitorze.

Telefon działa w deszczu i nigdy mi nie zamókł jednakże mokry ekran bardzo kiepsko lub wcale reaguje na dotyk. Konkurencja twierdzi, że u nich jest lepiej pod tym względem.

Wyświetlacz jest ok, ale pod słońce nic na nim nie zobaczysz.

Początek końca

Od chwili przeturlania się po wtyczce zaczęły się problemy z ładowaniem. Usterka była perfidna bo początkowo pojawiała się rzadko, ale z czasem stała się uciążliwa do tego stopnia, że de facto nie byłem w stanie naładować A8. Postawiony pod ścianą postanowiłem go naprawić i teoretycznie się udało jednak po mechanicznej ingerencji zaczął się zajebisty problem z GPSem. Telefon bardzo długo lub wcale nie łapał sygnału więc jako nawigacja stał się całkowicie bezużyteczny. Również i w tym przypadku usterka nasilała się z czasem aż do momentu kiedy nie byłem w stanie dłużej tego znieść. Nie wiem czy to było związane z wymianą USB czy to był przypadek, ale telefon stał się praktycznie bezużyteczny. Niestety po pewnym czasie znowu zaczął się problem z ładowaniem pomimo tego, że obchodziłem się z nowym portem jak jajkiem. AGM A8 miał dość i ja też.

Podsumowanie

Pomimo tego, że AGM A8 nie jest idealny, a momentami siermiężny, to naprawdę lubiłem ten telefon. Wypadał mi wielokrotnie a parę razy z takiej wysokości, że byłem przekonany iż jest pozamiatane a nie było. Jego odporność mechaniczna jest naprawdę wyśmienita. Zdjęcia robi kiepskie, ale z tego co zdążyłem się zorientować to generalnie telefony tego typu tak mają oprócz naprawdę drogich modeli. Android 7 był stabilny, aplikacje działały bez problemu a średnie zużycie pamięci było poniżej 50% czyli w miarę ok.

Moduł od GPS jest naprawdę dobry bo momentalnie łapie sygnał i za to bardzo cenię A8. Do chwili awarii nigdy nie miałem problemu żeby się samemu zlokalizować bez względu na to czy to było miasto czy środek niczego.

Masywna budowa oraz grubość urządzenia sprawiają, że nie jest to telefon dla wszystkich. Ja byłem nim zachwycony a fakt, że przez tyle czasu nie zniszczyłem go mechanicznie sprawił, że Chińczyk stał się moim bohaterem. Naprawdę przeciorałem go na wszystkie strony a on nadal działa a to mi się nie zdarzyło nigdy wcześniej. Świetnym detalem jest ucho na smycz (przy dolnej krawędzi) czyli coś czego od lat nie ma w telefonach a powinno być.

Kiedy musiałem kupić inny telefon to bez chwili zastanowienia wziąłem kolejnego Chińczyka. Niestety nie było pancerniaka więc musiałem się zadowolić cywilem. Owszem nowe urządzenia ma 6gb RAMu i robi naprawdę ładne zdjęcia tyle, że muszę na niego cały czas cholernie uważać a to mi się nie podoba ani trochę :(

Myślę, że z czasem wrócę to pancerniaka bo dla mnie było to naprawdę dobre rozwiązanie. Na pewno nie będzie A9 bo to już inny telefon, który nie jest takim zawodnikiem jak A8. Dobra wiadomość jest taka, że chińczyki to naprawdę ciekawa opcja a jakość do ceny jest w tej chwili absolutnie nie do pobicia. Jeżeli ktoś ma obawy, że telefon zbiera i wysyła dane to zapewniam, że nie robi tego częściej niż google więc ja się tym nie przejmuję.

Pancerne smartfony to produkt dla specyficznej grupy odbiorców czyli dla ludzi, którzy nie boją się wyjąć telefonu w deszcz czy dotykać go ubłoconymi łapami. Ryflowana guma na obudowie naprawdę pomaga ograniczyć niekontrolowane wypadnięcia A8, ale nijak się ma pod względem estetyki do cienkich i gładkich modeli cywilnych. Decydując się na taki aparat trzeba mieć świadomość, że istnieje bardzo duża szansa na to, że aparat/kamera będzie naprawdę kiepski i nie jest to multimedialne centrum rozrywki poza najdroższymi wersjami. Ponadto takie urządzenia są zdecydowanie cięższe oraz grubsze i to też nie każdemu będzie odpowiadać. Jako, że nie gram na smartfonie to nie wiem czy on się nadaje do zabawy natomiast filmy w HD odtwarza bez problemu.

Jak dla mnie to ponadprzeciętna odporność mechaniczna rekompensuje niedogodności a w przypadku A8 moduł GPS jest naprawdę skuteczny więc do użytku na zewnątrz AGM jest jak znalazł. Wielbiciele dizajnu ponad wszystko oraz osoby oczekujące centrum rozrywki nie będą z niego zadowolone.

Jeżeli nie chcesz przegapić żadnej aktualizacji strony Endurorider.pl zapisz się do Newslettera

Jeżeli w komentarzu podano prawdziwy adres e-mail to dostaniesz informację kiedy Twoja wypowiedź zostanie opublikowana. Pamiętaj aby sprawdzić folder SPAM.

kamil/Endurorider.pl

Autor: 

Twórca i założyciel Endurorider.pl Bezkompromisowy wielbiciel grubych opon i prawdziwej górskiej jazdy.

12 komentarzy do “AGM A8”

  1. “Przekątna ekranu 5″ była w zupełności wystarczająca”

    Zabawne, ze pare akpitow wyzej piszesz o trzymaniu telefonu w kieszeni :-)

    Marzy mi sie w koncu 3.5″ (tak, tak) smartfon z e-inkiem. Niestety, wspolczesnie to chyba sa dwa modele, oba zorientowane na rynek chinski no i wyswietlacze wlasnie 5″ albo wiecej. To sa telefony plecakowe :-) Wiec od 8 lat jade na Galaxy Ace 2, skoro dziala…

    1. kamil/Endurorider.plkamil/Endurorider.pl

      Zszedłem na 5″ z phabletu Lenovo, który kupiłem ch.g.w po co :) 6,5 było cudowne jako nawigacja, ale dla nie gracza kompletnie nie do życia. Ciężko by mi teraz było poniżej 5″…

  2. Krzysiu

    Zgadzam sie, DOBRY chińczyk za 750 zł też może dobrze działać.
    Każdy ma inne potrzeby i do tego może sobie dobrać.
    Ja tylko pisze, że jest taka alternatywa pozwalająca z każdego telefonu, nawet topowego zrobić urządzenie “rugged”
    I nawet sprawdzony chinczyk (jakiś xiaomi redmi itp.) w dobrej obudowie wydaje mi się to dobrą alternatywą do wynalazków typu manta itp.

    1. kamil/Endurorider.plkamil/Endurorider.pl

      Jak telefon nie ma IP-68 to obudowa przed wilgocią/wodą go nie uchroni.

  3. Krzysiu

    Ja rano pracuje jako konstruktor – wiec szukałem telefonu kombajnu do pracy i na delegacje: dobry aparat, szybki, rysik, edycja jakiegoś dokumentu itp.
    Popołudniu lubie pomajsterkować: wiec telefon musi przeżyć w warsztacie
    Po warsztacie jeszcze wyskakuje na rower/rolki: wiec telefon musi być twardy, przeżyć deszcz i upadek.

    Warunek był żeby telefon wytrzymał do wieczora bez ładowarki.
    W dodatku nie nawidzę truchleć o sprzęt. Uważam że to urządzenia są dla nas a nie my dla nich i nie chce za każdym razem się martwić i czy przypadkiem nie wrzuciłem telefonu z kluczami do kieszeni.

    Zdecydowałem się na Samsung galaxy note 9 i do tego etui takiego typu: https://pancernik.eu/galaxy-s10/etui/otterbox-defender-series-czarne

    I w końcu mam tego czego szukałem. Telefon jest super wydajny, etui wygląda (po 1,5 roku) jak po wojnie a telefon w środku do sprzedania w stanie jak nowy.

    1. kamil/Endurorider.plkamil/Endurorider.pl

      Ok, ale mówimy o różnym podejściu do tematu. Mój cały telefon kosztował 850 zeta a Twój 3 koła plus obudowa :) Czy ta obudowa chroni telefon przed wodą w jakikolwiek sposób?

      1. Krzysiu

        Telefon sam w sobie jest woodporny (IP68) + obudowa blokuje w jakiś sposób dostęp wody + na wszystkich portach są zaślepki.
        Fakt w cenie jest różnica, ale przedtem kupowałem tańszy telefon co roku bo zawsze albo coś w nim padało, albo wydajność nie ta, albo jeszcze coś innego.
        Teraz kupiłem raz i myślę ze za jakieś 2 lata jeszcze go sprzedam za jakieś rozsądne pieniądze
        Trochę zapolowałem na okazje to note 9 kupiłem 1,5 roku temu za 2800 z przedłużona gwarancja na 3 lata.

        Jak ktoś nie potrzebuje takiej wydajności to zawsze można kupić tańszy telefon mający dobre opinie (jakiś xiaomi itp.) albo starszego flagowca + obudowę tego typu z aliexpress.
        Wiem, że zabawy z myphone, cube i podobnymi wynalazkami często kończą się frustracją…

        1. kamil/Endurorider.plkamil/Endurorider.pl

          Mój najgorszy smartfon jaki miałem do tej pory to był jakiś HTC, który po aktualizacji był ekstremalnie niestabilny przez następne pół roku a producent miał to w dupie. W tej chwili w użyciu jest 5 chińczyków (cywile) gdzie najdroższy z 6GB ramu kosztował coś pod 750 zeta i z żadnym nie ma problemów. Ja używam telefonów do samego końca więc potencjalna sprzedaż nie jest dla mnie czynnikiem decydującym.

          AGM A8 w zupełności wystarczał mi na co dzień więc muszę stanąć po stronie podobnych wynalazków bo nie widzę żadnej dramatycznej różnicy na niekorzyść, ale za to jest dramatyczna korzyść w cenie zakupu :)

  4. Piotr

    Swego czasu też chorowałem na takie telefony. Kupiłem myphone i przez jakiś czas używałem. Może jakby telefon był lepszy pod względem systemu, jak i samych przycisków to bym go dalej używał. I jednak ta wielkość mnie z czasem zniechęciła.
    Znajoma katowała jeszcze Cata. Też poniekąd dobry i nie był taki grupy jak myphone.
    A dualsim chyba wszędzie już wchodzi jako standard.

    1. kamil/Endurorider.plkamil/Endurorider.pl

      Mój znajomy ma Cata w wersji z FLIREM i jest to fajna sprawa tylko nie ten przedział cenowy.

      Prawdziwy dual sim czyli 2x karta SIM+karta pamięci nie istnieje praktycznie nigdzie w tej chwili. Albo SIM+pamięć albo 2xSIM co według mnie jest beznadziejne, ale co zrobić.

      Mi AGM nie przeszkadzał w użytkowaniu na co dzień, ale ja nie jestem wymagający w tej kwestii i toleruję większość OS o ile nie są totalnie kretyńskie ;)

  5. Mp3playerfan

    Też myślałem o podobnym telefonie.
    Myślałem o czymś takim:
    https://www.youtube.com/watch?v=ec-6nBOr37Q
    Ale jakoś nie wiem.
    Mam już drugi telefon tej firmy więc firma jest ok (gwarancja w Polsce 2lata) ale nie wiem czy potrzebuje takiego wytrzymałego phona.

    1. kamil/Endurorider.plkamil/Endurorider.pl

      Jak dla mnie to ma za mało ścięte rogi. Taki toporny telefon jest fajny, ale tak jak pisałem: nie każdemu to przypasuje bo to jest klocek ;]

Podziel się swoją opinią

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze czytanie oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close