Łyżki do opon Park Tool TL-4.2

Park-Tool-TL-4.2

Czy łyżki do opon Park Tool TL-4.2 podołają legendzie Pedrosów? Zdejmowacze Pedros to jeden z produktów, który stał się po prostu ikoną. Bardzo mocne, bardzo kolorowe i równie trwałe. Nie kojarzysz? W takim razie rzuć okiem tutaj https://endurorider.pl/lyzki-do-opon-pedros/ Rowerowy świat jednogłośnie uznał, że Pedrosy są praktycznie niezniszczalne i w dużej mierze była to prawda.

Niestety z biegiem lat również ci mocarze potrafili się poddać ponieważ w pewnej chwili zmęczenie materiału brało górę i łyżka pękała na czubku. Z uwagi na dobrą cenę nie było się nad czym rozwodzić tylko brało się następny komplet. Teoretycznie gwarancja była dożywotnia, ale kto po latach miał paragon…

Niestety w A.D. 2016r. okazało się, że z dostępnością Pedrosów jest problem. I to do tego stopnia, że naprawdę ciężko było je w ogóle znaleźć. Nieliczne oferty były bardzo mało atrakcyjne bo oscylowały w okolicach 25 PLN plus kolejne kilkanaście za wysyłkę. Uwielbiam moje Pedrosy, ale nie zamierzałem płacić czterech dych za dwie łyżki do opon. W ten prosty sposób rozpoczęło się szukanie nowych zdejmowaczy.

Mając w pamięci jak fajnie pracuje się łyżkami tego typu szukałem czegoś podobnego czyli masywne, szerokie i tanie. Przeciętna wersja wygląda jak np Cateye czyli wąskie paluszki. Generalnie to nawet taka cienizna daje radę o ile zakładasz opony, które się nie buntują lub nie trafisz na obręcz taką jak osławiony AlexRims DV30, która była tak zaprojektowana aby guma całkowicie pozbawiona powietrza nie spadła. Dzięki tej rafce kupiłem pierwsze Pedrosy bo zdjęcie kapcia graniczyło z cudem i było cholerną drogą przez mękę.

Okazało się, że moje kryteria spełnia Park Tool TL 4.2 Niebieskie łyżki są bardzo podobne do Pedrosów a mając co nieco wspólnego z Park Toolem uznałem, że jakość powinna być ok. Za komplet zapłaciłem ok 12 PLN czyli za cenę dwóch Pedrosów kupiłem 4 sztuki Park Toola, opłaciłem wysyłkę i jeszcze zostało mi na bajaderkę.

Od lat nurtuje mnie dlaczego łyżki są sprzedawane po dwie a nie po trzy sztuki. Nawet kiedy opona się nie buntuje to znacznie wygodniej jest podważyć ją w dwóch miejscach a trzecią łyżką zdejmować do końca. Właśnie dlatego kupiłem dwa komplety.

Budowa

TL 4.2 są wykonane z plastiku. Dzięki temu, że nie szczędzono materiału narzędzie jest masywne, sztywne i bardzo dobrze leży w dłoni.

DSCF3391

Gryzigramki, coś dla Was!Przy okazji okazało się, że jestem mimowolną ofiarą lajt bajkingu ponieważ Pedrosy ważyły aż 21 gramów sztuka ;)

DSCF3392

Pozostałe wymiary oraz budowa są zbliżone do innych produktów tego typu.

DSCF3393
DSCF3394

Przód jest dobrze wyprofilowany więc bez problemu wchodzi pomiędzy obręcz a oponę. Podważenie gumy to kwestia jednego ruchu ręki bez względu na to czy mamy opony zwijane czy zbrojone drutem.

DSCF3395
DSCF3396

Najważniejsza różnica w budowie to sposób w jaki łyżka łapie za szprychy. Pedrosy miały wcięcie w środku.TL 4.2 proponuje inny sposób czyli łapie bokiem.

DSCF3272

Jest to o tyle wygodniejsze, że nie trzeba mocna przechylać łyżki żeby ją zablokować. Patent jest bardzo dobry i nie przypominam sobie żeby doszło do samoistnego odblokowania.

Podsumowanie

Używam niebieskich łyżek od dłuższego czasu i w tej chwili dochodzę do wniosku, że TL 4.2 to współczesne Pedrosy. Są mocne, trwałe, ergonomiczne i tanie zatem spełniają wszystkie wymagania, które stawiamy przed najlepszymi narzędziami. Nieco irytujący jest fakt sprzedawania po dwie sztuki zamiast trzech, ale przy tak dobrej cenie nie ma sensu marudzić.

Osobiście odpowiada mi niebieski kolor, ale gdyby była kolorowa wersja to bym się nie obraził :)

Jakość materiału
Jakość wykonania
Tolerancje
Trwałość
Współczynnik czadu
Cena
Average

Jeżeli nie chcesz przegapić żadnej aktualizacji strony Endurorider.pl zapisz się do Newslettera

Jeżeli w komentarzu podano prawdziwy adres e-mail to dostaniesz informację kiedy Twoja wypowiedź zostanie opublikowana. Pamiętaj aby sprawdzić folder SPAM.

Avatar photo

Autor: 

Twórca i założyciel Endurorider.pl Bezkompromisowy wielbiciel grubych opon i prawdziwej górskiej jazdy.

Powiązane wpisy

Podziel się swoją opinią