Plecak Alpinus Seven 30

Alipnus Seven 30

Plecak Alpinus Seven 30 to duży plecak o pojemności 30l. Do tej pory testowałem małe i średnie garby więc nadszedł czas na test dużego worka. W szranki staje Alpinus Seven 30. Na początku muszę się do czegoś przyznać: uwielbiam plecaki. Całe życie z nimi jeździłem/chodziłem i pomimo krótkich romansów z torbami etc. zawsze wracałem do garba. Gdybym mógł to chciałbym mieć na każdy dzień roku inny model. Ot, taka moja słabość.Jeżeli chodzi o rower to przeszedłem przez wszystkie stadia począwszy od mililatrnych kostek aż po plecaki z dedykowanym, zaawansowanym, systemem chłodzenia pleców. Sprawdzałem małe modele takie jak Author https://endurorider.pl/author-plecak/, średnie Hi-Mountain https://endurorider.pl/hi-mountain-cross/

Seven 30 znalazłem przypadkowo na wyprzedaży. Ponad dwa lata temu (2010r.) kupiłem go za ok 150 PLN co było atrakcyjną cenę. Plecak jest wykonany z Cordury czyli tkaniny odpornej na mechaniczne urazy. Póki co zdaje się to być prawdą. Moją uwagę przykuł system wentylacji pleców o nazwie Tension Air System. Jest to plastikowy stelaż wygięty w łuk, na którym opiera się siatka przylegająca do pleców. Rozwiązanie bardzo proste i efektywne. Już na pierwszy rzut oka widać, że wentylacja będzie dobra a plecy intensywnie wietrzone.

To jest coś co bardzo do mnie przemawia bo problem gorących pleców dotyczył mnie od zawsze a inne systemy chłodzenia nie były dla mnie odpowiednio efektywne. Trzeba jasno powiedzieć, że w/w efekt potrafi popsuć KAŻDĄ wycieczkę rowerową bez względu na wszystko. Gorący okład na dużej płaskiej powierzchni zwielokrotnia odczucie gorąca a zdjęcie plecaka i wystawienie się na zimny wiatr jest najkrótszą drogą do przeziębienia.

Motyw ze stelażem nie jest nowy jednakże stelaż stelażowi nie równy! Staram się regularnie oglądać różne plecaki/systemy i większość z nich nie budzi mojego entuzjazmu. Ostatnio taka sytuacja miała miejsce przy produktach z Lidla, które budzą powszechny, dla mnie nie zrozumiały, zachwyt. Nawet jeżeli plecak ma siatkę wspartą o stelaż, ale stelaż jest wiotki i poddaje się pod byle naciskiem to przykro mi, jednak nic z tego nie będzie. Jest to pseudo rozwiązanie, które tylko na pierwszy rzut oka wydaje się być dobre. Właśnie dlatego zastanawiam się 30 razy zanim kupię jakieś plecak. Analogicznie było z Alpinusem: męczyłem stelaż na wszystkie strony. Do kupna przekonała mnie jego sztywność i nie poddawanie się dużym naciskom. Ten kawałek plastiku jest naprawdę bardzo twardy i bez względu na wszystko nie zmienia kształtu.

Kolejna ważna rzecz to pas biodrowy. Tutaj jest szeroki i regulowany na wysokość wraz z całym systemem nośnym plecaka.

Trzeba pamiętać o tym, że ciężar naszego bagażu spoczywa na barkach jak i na wysokości nerek. Dobry pas biodrowy odciąża ramiona oraz stabilizuje ładunek. Ten w Alpinusie jest wykonany z dobrego materiału, który szybko schnie i nie niszczy koszulek.

Poza tym Seven 30 jest klasyczny do bólu czyli ma jedną dużą kieszeń główną, która zawiera miejsce na dokumenty, oraz drugą małą kieszeń (zapinaną na zamek) na wierzchu. Po bokach są dwie kieszonki siatkowe. Do tego pas piersiowy i wszystko w temacie. Plecak można skompensować za pomocą pasków a przed deszczem chroni zintegrowany pokrowiec.

Prawdę mówiąc aranżacja przestrzeni ładunkowej jest przeciętna zapewne z uwagi na to,  że producent uznaje ten plecak za model do pieszych wędrówek. Jak widać na rower nadaje się sporo rzeczy, które rzekomo są innego przeznaczenia :)

Jest również, niezmiernie ważna, instalacja pod system H2O czyli możliwość włożenia bukłaka. Z uwagi na łukowato wygięty stelaż nie jest to na początku zbyt proste, ale z czasem staje się rutynową czynnością. Wchodzi model 3l i jest ok :)

Jedna kieszeń główna jest fajna o tyle, że można naprawdę sporo upchnąć. Większe ładunki wchodzą bez problemu i jeszcze jest miejsce. Problem polega na tym, że wszystko razem doznaje efektu wirowania pralki czyli składniki są dobrze wymieszane a to nie jest głównym założeniem w czasie pakowania się. Niestety taki urok tego plecaka i ciężko coś na to poradzić. 

Ilość kieszeni nie powala choć, na szczęście, są one pakowane i spokojnie można schować tam narzędzia pierwszej potrzeby.

Teraz czas na najważniejsze kwestie czyli wentylację i trzymanie się plecaka. Jest dobrze! ATS działa a garb nie lata na wszystkie strony. Już chwilę po założeniu Alpinusa czuć dobre dopasowanie oraz przemyślaną konstrukcję. Detale takie jak szerokość pasów ramieniowych, biodrowego i piersiowego są dobrze dobrane dzięki czemu stabilizują a nie denerwują.  Regulacja jest prosta a nastawy trzymają się dzielnie i na szczęście nie trzeba do tego zbyt często zaglądać nawet kiedy plecak jest bardzo mocno załadowany.

Jedyna denerwująca rzecz, która pokazała się z czasem, to pas biodrowy który ma tendencje do luzowania się.

Wentylacja pleców jest wyśmienita! Ten system naprawdę działa i zapewnia dostęp świeżego powietrza do gorących pleców. Upalne podjazdy nie są już termicznym problemem podobnie jak jazda w niskich temperaturach kiedy gorące plecy bardzo mocno daję się we znaki w zderzeniu z zimnym powietrzem. ATS jest wart grzechu.

Niestety specjalizacja jest miecze obosiecznym i to co wyśmienicie wentyluje stwarza też problemu. Seven 30 nie będzie dobrym plecakiem codziennym bo wygięty stelaż upośledza przewożenie twardych przedmiotów takich jak laptop. Dla mnie to żaden problem, ale wiem że sporo ludzi chce mieć jeden plecak do wszystkiego. No cóż, w tym przypadku nic z tego nie będzie. Albo górskie szaleństwa, albo szara rzeczywistość komunikacyjna.

30 litrów pojemności to dużo i na co dzień za dużo. Zazwyczaj nie wykorzystuje pełnej przestrzeni ładunkowej, ale kiedy już jej potrzebuję to nie ma problemu. Właśnie dlatego zdecydowałem się na duży plecak – żeby mieć możliwość zabrać więcej rzeczy. Zazwyczaj ta możliwość przydaje się w najmniej oczekiwanym momencie i wtedy te 30l to prawdziwe zbawienie.

Uważam, że systemy nośne takie jak ATS mają swoej zalety. Dobra wentylacja to podstawowa cecha a stabilne mocowanie pozwala na dzikie harce. Aranżacja przestrzeni ładunkowej jest taka sobie i trzeba z tym żyć. Tę niedogodność skompensowała niska cena i dobra jakość użytych materiałów.

Pomimo tego, że jest to stary i nie produkowany model chciałem zwrócić Waszą uwagę na system wentylacji. To jest ścieżka, którą warto podążać! Od chwili kiedy mam Seven 30 wiem, że nie chcę nic innego tylko coś w tym stylu jednak z dużo lepszą aranżacją środka.

Jakość materiału
Wentylacja pleców
Aranżacja wnętrza
Trwałość
System nośny
Współczynnik czadu
Cena
Średnia

Jeżeli nie chcesz przegapić żadnej aktualizacji strony Endurorider.pl zapisz się do Newslettera

Jeżeli w komentarzu podano prawdziwy adres e-mail to dostaniesz informację kiedy Twoja wypowiedź zostanie opublikowana. Pamiętaj aby sprawdzić folder SPAM.

kamil/Endurorider.pl

Autor: 

Twórca i założyciel Endurorider.pl Bezkompromisowy wielbiciel grubych opon i prawdziwej górskiej jazdy.

Powiązane wpisy

Podziel się swoją opinią

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze czytanie oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close