Jesteś tutaj

Podróbki FSA i wadliwe rowery Specialized oraz Wall Mart

Podróbki FSA i wadliwe rowery Specialized oraz Wall Mart

Podróbki FSA i wadliwe rowery Specialized oraz Wall Mart to temat dzisiejszego wpisu. FSA (Full Speed Ahead) to znana marka, która najczęściej jest kojarzona z korbami, które są fajne jednak nie na tyle, żeby wybrać je zamiast Shimano czy Truvativa. Firma jest Tajwańsko-Włoską hybrydą. Od 2009 roku wprowadzili w życie swój program walki z podróbkami. Historia z podróbkami wzięła swój początek w chwili kiedy firma zorientowała się, że rowerowe sklepy na Tajwanie sprzedają produkty FSA, które nie są produktami FSA.

Każda średnio rozgarnięta osoba zdaje sobie sprawę, że fałszywe sztyce, kierownice, mostki i koła pochodzą z Chin. Szefostwo firmy postanowiło interweniować od razu aby zatrzymać zalew rynku przez graty, które według nich nie spełniają standardów bezpieczeństwa obowiązujących w branży. Potencjał produkcyjny Chin jest praktycznie nieograniczony więc brak zdecydowanej reakcji doprowadziłby do nieodwracalnego zrujnowania wizerunku marki.

Dalszy rozwój sprawy przypomina film, z takich filmów którymi Polsat raczy swoich wiernych widzów w każdy poniedziałek wieczorem. Prywatni detektywi zlokalizowali dostawców i producentów a finał sprawy był w sądzie. Winni ponieśli kary finansowe bądź trafili do pierdla. Efekt tych działań był spektakularny ponieważ podróbki trafiły do USA i Europy :)

Taki rozwój sytuacji zmusił FSA do sporządzenia listy sprzedawców internetowych, którzy mieli w ofercie podróbki. Co ciekawe w serwisie e-Bay działa program Vero, który został stworzony po to żeby producenci mogli chronić swoje wyroby. Zasada działania jest prosta: firma zgłasza, na której aukcji są sprzedawane podróby i w ciągu kilku godzin zostaje ona usunięta. Sposób o tyle ciekawy co i koszmarny w działaniu jednocześnie: ktoś całymi dniami siedzi i przegląda te sreberka… aukcje znaczy. No, ale jak się nie ma co się lubi to… ;)

Dzięki swojej akcji FSA zmusiło do działania włoskie organy celne (La Guardia di Finanzia), które w kilku akcjach zatrzymały, podobno, pokaźne ilości podrobionych produktów.

Do tej pory widziałem jedną ewidentną podróbkę komponentu rowerowego. Był to stary model hamulca tarczowego hydraulicznego, który był identyczny z oryginałem poza faktem, że brakowało połowy nazwy :) Co ciekawe dokładna inspekcja wykazała, że ciężko znaleźć jakieś ordynarne różnice w budowie.

W przypadku pirackich płyt CD sprawa zawsze była prosta: kiedy w fabryce pod Łodzią pierwsza zmiana kończyła tłoczyć legalne wersje, druga zmiana zaczynała klepać piraty. Niestety z komponentami rowerowymi nie jest to takie łatwe. Kierownice, sztyce i cała reszta gratów musi spełnić wymogi aby były bezpieczna. Wadliwy mostek czy kierownica, która strzeli w najmniej spodziewanym momencie, to gwarantowane kalectwo albo poważne obrażenia ciała.

Z uwagi na powyższe proponuję dokładnie oglądać komponenty przed zakupem. Nie wolno bezwiednie poddawać się teorii spiskowej dziejów, ale warto być czujnym. FSA zachęca aby wszystkie osoby, które mają wątpliwości co komponentów sygnowanych tą nazwą napisały do nich z prośbą o weryfikację. Formularz kontaktowy znajduje się na oficjalnej stronie FSA.

Druga ciekawa sprawa na dzisiaj to wadliwe rowery Specialized. Firma z Morgan Hill po otrzymaniu informacji, o awariach widelca zdecydowała się na wycofanie 14,200 rowerów. Odnotowano zaledwie dwa przypadki kiedy pivot hamulca oddzielił się od widelca z włókna węglowego i doszło do kontaktu z kołem w czasie jazdy. Rowery w których może wystąpić ta wada to Sirrus Expert, Sirrus Comp, Sirrus Elite, Vita Expert, Vita Comp, Vita Elite, Vita Elite Step Thru, Tricross Sport, Tricross, and Tricross Comp z rocznika modelowego 2011. Jestem ciekaw ile takich awarii musiałoby zostać udokumentowanych w Polska żeby producent zdecydował się na wycofanie całej serii z rynku. specialized_walmart

Na koniec przykład spektakularnej wtopy giganta sieci handlowych czyli Wall Marta (który ponownie stara się wrócić na rynek Rosji co jest warte odnotowania w kontekście tego, że do nas też w końcu zawitają) Z uwagi na problemy z pękającym łańcuchem 91,000 wyprodukowanych w Chinach rowerów zostało wycofanych z rynku w celu przeprowadzenia akcji serwisowej.  11 potwierdzonych przypadków awarii wystarczyło do podjęcia decyzji o tak ogromnej akcji serwisowej.

Jeżeli nie chcesz przegapić żadnej aktualizacji strony Endurorider.pl zapisz się do Newslettera

Jeżeli w komentarzu podano prawdziwy adres e-mail to dostaniesz informację kiedy Twoja wypowiedź zostanie opublikowana. Pamiętaj aby sprawdzić folder SPAM.

kamil/Endurorider.pl

Autor: 

Twórca i założyciel Endurorider.pl Bezkompromisowy wielbiciel grubych opon i prawdziwej górskiej jazdy.

Powiązane wpisy

Podziel się swoją opinią