Wielkanoc czyli kolejna okazja żeby wyrwać się w Beskidy. Po raz nie wiem który potwierdza się fakt, że akceptowalne temperatury na Mazowszu nie są wyznacznikiem czegokolwiek w Górach. Było zimno. Naprawdę zimno. Padający „cienki grad” wcale nie sprawiał, że było mi choć odrobinę cieplej. Klimat wychłodzonych i opuszczonych Beskidów jest niesamowity.
Wesołych Świąt Wielkanocnych 2016






