Jesteś tutaj

Velomann Bike Trim v 2500 rowerowy stojak serwisowy

Velomann Bike Trim v 2500 rowerowy stojak serwisowy

Velomann Bike Trim v 2500 rowerowy stojak serwisowy to naprawdę wspaniałe narzędzie dla osób, które same naprawiają rower. Komfort pracy jest nieporównywalny z niczym innym – rower w końcu nie lata na wszystkie strony. Jeżeli chcesz dowiedzieć się jakimi kryteriami kierowałem się w poszukiwaniach przed kupnem to przeczytaj ten artykuł: https://www.endurorider.pl/rowerowy-stojak-serwisowy-kupic/

Stojaki Velomann (www.velomann.com) to jedne z bardziej popularnych urządzeń tego typu. Nie ma się co czarować, jest to związane z ceną, która jest na akceptowalnym poziomie dzięki czemu Bike Trim jest w zasięgu zwykłego rowerzysty. 

Od razu nasuwa się pytanie czy warto inwestować w taki stojak. Może relatywnie niska cena bezpośrednio przełoży się na fatalną jakość wykonania i błędy konstrukcyjne, które będą się mścić przez cały okres użytkowania? Na szczęście tak nie jest i z radością mogę powiedzieć, że stojak jest zrobiony z dobrych materiałów i nie wykazuje ordynarnych niedoróbek. Mam do niego kilka zastrzeżeń, ale o tym później. Dlaczego chciałem składany model? Dlatego żeby dało się go bez problemu wrzucić do bagażnika samochodu w czasie wyjazdu w góry.

Słowem wstępu: instrukcja jest po prostu beznadziejna i potraktowałem ją wyłącznie jako spis części, które powinny znaleźć się w zestawie. W mojej ocenie nie ulega wątpliwości, że ten dokument powstał w piątek pomiędzy 16:30 a 16:57. W czasie montażu, dla zasady, rzucałem na nią od czasu do czasu okiem, ale proponuję polegać na własnym zmyśle orientacji technicznej niż ślepo wierzyć w wydruk o niskiej rozdzielczości. Mnie się udało więc Tobie też się uda :)

Po rozpakowaniu pudła naszym oczom ukazuje się kilka rur oraz masa aluminiowych części. Praktycznie wszystkie elementy trzymające stojak razem są zrobione w ten sposób, że skręcamy dwa kawałki w całość. Aluminiowe odlewy są starannie wykonane i dokładna inspekcja nie ujawniła jakiś skaz produkcyjnych. Moje dotychczasowe doświadczenia z odlewami napawały mnie niepokojem ponieważ części wykonane w tej technice bywają miękkie i podatne na uszkodzenia. Szczęśliwie moje obawy okazały się płonne. Spasowanie poszczególnych części w czasie montażu stojaka nie sprawia żadnych problemów i nie trzeba nic bobrować pilnikiem do metalu. W moim egzemplarzu tylko jedna podkładka wymagała rozwiercenia ponieważ otwór na śrubę był za mały. Poza tym wszystko wedle zawartości pudełka.

Bike Trim v 2500 jest składanym stojakiem typu V. Po rozłożeniu nogi układają się w ten kształt i dlatego przypisałem go do tej kategorii. Na rdzeniu (głównej rurze) jest umieszczony plastikowy element będący, de facto, wózkiem na prowadnicy. Jest to mocowanie dolnych nóg a jego posuw odpowiada za możliwość składania stojaka. Pomimo tego, że rowerzystom plastik się źle kojarzy to nie mam tutaj żadnych uwag. Po kilku miesiącach nie wystąpiły negatywne zjawiska związane z tą częścią. Z tyłu blokujemy go szybko zamykaczem.

Pomysł dobry jednak właśnie w tym miejscu jest moje pierwsze zastrzeżenie do tego stojaka. Nogi ograniczają ruch szybko zamykacza przez co dźwignia musi być ciągle ustawiona równolegle do podłoża a właściwe zaciśnięcie elementu odbywa się poprzez mocne skręcenie nakrętki na szpilce a dopiero później ruch dźwigni. Niby nic, jednak bywa to denerwujące. Uważam, że obejma powinna być tak skonstruowana aby szybko zamykacz był ponad bądź poniżej linii, którą wyznaczają nogi stojaka.

Nogi mają długość 74 cm i po rozłożeniu uzyskujemy 3 punkty podparcia, które tworzą trójkąt o podstawie szerokiej na ok 100 cm i wysokości ok 80 cm. Tyle miejsca potrzeba aby w pełni rozłożyć stojak i to jest naprawdę niedużo. Nie ma obawy o podłogę ponieważ miękkie gumowe “buty” dbają o stabilny kontakt z podłożem oraz brak zarysowań na parkiecie. Dzięki takiej konstrukcji i rozstawowi stojak jest ultra stabilny i nie wykazuje żadnych tendencji do kołysania się pod wpływem ciężaru 20 kg roweru. Stabilność konstrukcji była dla mnie bardzo ważna i nie zawiodłem się wybierając Velomanna.

Aby stojak był składany muszą być punkty obrotu. Dzięki zastosowaniu półokrągłych podkładek stojak łatwo się konwertuje, wszystko chodzi płynnie i bez dużych oporów.

Pomysł prosty i skuteczny. Nie wydaje mi się aby było to kłopotliwe w przyszłości.Uważam, że w przypadku uszkodzenia da się ten element dorobić. Tworzywa sztuczne obrabia się bez porównania łatwiej niż metal.

Rower można powiesić na wysokości pomiędzy 100 a 160 cm – te zadeklarowane przez producenta wartości wydają się być prawdziwe, chociaż osobiście nie “wieszałem” nic wyżej niż 150 cm ponieważ nie było takiej potrzeby.

O tym jak wygodnie reguluje się rower na takiej wysokości nawet nie muszę pisać – jest po prostu idealnie! Posuw blokuje się za pomocą szybko zamykacza – lekko, łatwo i przyjemnie. Zastrzeżeń brak.

Teraz kolej na najważniejszą część czyli łapę montażową, która trzyma rower nieruchomo.

Nawet najlepsza podstawa jest do niczego kiedy łapa nie trzyma roweru w odpowiedniej pozycji. Kiedyś testowałem tani stojak i właśnie to było powodem, dla którego nie zdecydowałem się na zakup – rower okręcał się samoistnie dookoła. Raz w prawo, raz w lewo w zależności od tego jak był zapięty. Sytuacja kiedy trzeba skręcać wszystkie części do oporu a rower nadal zmienia położenie jest niedopuszczalna. Im mniej skręcania aby zablokować rower tym lepsze jest spasowanie części.

Kolejna kwestia to stabilność samego zapięcia. Każdy kto choć raz w życiu miał styczność z profesjonalnym stojakiem serwisowym wie o czym mówię, jeden ruch ręki wystarczy aby łapa zacisnęła się na rurze i rower nie drgnie.

Pragnąłem takiego rozwiązania, które będzie jak najbardziej zbliżonego do wyrobów profesjonalnych. W czasie poszukiwań widziałem wiele łap, które zawierały zdecydowanie za dużo plastiku i takie modele odrzucałem od razu. Bike Trim ma tylko jeden element plastikowy w całej łapie, ale on nie jest tam bez przyczyny. Sporo stojaków jest zrobione w ten sposób iż łapa jest umieszczona na plastikowej tarczy podobnej do tarczy sprzęgła a druga taka tarcza jest częścią ramienia: regulacja kąta łapy jest skokowa a za utrzymanie roweru odpowiadają zazębiające się tarcze. Nie spodobało mi się takie rozwiązanie – wolę tak jak jest w Velomannie czyli metal o metal a wszystko zablokowane śrubami. Widziałem też  szczęki w łapie, które całe były plastikowe i to też nie wzbudziło to mojego entuzjazmu.

Jak widać na zdjęciu powyżej łapa jest w całości metalowa. Ponadto jest umieszczona na zawiasie dzięki czemu można ja składać co z kolei przekłada się na ogromną oszczędność miejsca.

Szczęki są wyłożone gumą i jak do tej pory nie zarysowałem nimi żadnego roweru, który serwisowałem. Zakres od 22 mm do 58 mm  zatem są bardzo małe szanse na to by trafić na rower, który nie da się za coś złapać.

Często powtarzały się doniesienia o tym, że plastikowa dźwignia zamykająca łapę bardzo szybko się niszczy i w związku z tym przestaje być to szybko zamykacz ponieważ wymaga zastąpienia gwintowanym prętem z nakrętką. Początkowo byłem zdziwiony tym plastikowym patentem, ale po chwili zastanowienia dotarło do mnie czemu to służy. Nie, nie chodzi o oszczędność tylko o to aby  nie ściskać ramy za mocno. Mało tego, siła z jaką należy zamykać szczęki powinna być minimalna czyli taka aby dźwignia przesuwała się z delikatnym oporem. Zapewniam, że tak zapięty rower jest trzymany bardzo stabilnie i nic złego się z nim nie dzieje. Z tego co zdążyłem się zorientować to znakomita większość osób niszczy szybko zamykacz dlatego, że skręca szczęki bardzo ciasno wokół rury a następnie, za wszelka cenę, chce je zamknąć. Takie postępowanie to błąd i nie powinno się tak robić.

Żeby prawidłowo zapiąć rower powinno się skręcić szczękę tak aby obejmowała daną rurę a później dodać tyle luzu dźwignia zabezpieczająca zamknęła się z delikatnym oporem.

Łapa obraca się o 360* wokół własnej osi. Jest to ogromnie ważne ponieważ można ustawić rower tak aby opierał się przednim kołem o ziemię, chwytając go za sztycę. Aby obrócić łapę trzeba poluzować szybko zamykacz oraz odkręcić śrubę. Mam o to pretensje do konstruktora ponieważ pan Mariano Italiano wykazał się brakiem konsekwencji: powinny być dwa szybko zamykacze. Powiem szczerze, nawet nie próbowałem obracać łapy bez odkręcania śruby a tak sugeruje konstrukcja czyli otwórz i przekręć. Oczywiście da się, tylko że ja nie chcę niszczyć rury która ciężko się obraca. Zawsze luzuję obydwie śruby a dopiero potem ustawiam szczęki tak jak mi potrzeba. W najbliższym czasie zamierzam wymienić śrubę na szybko zamykacz tak aby wszystkie regulacje odbywały się “w locie”. To było moje drugie zastrzeżenie do tego stojaka.

Moje trzecie zastrzeżenie do Velomanna to proponowana przez nich śruba, która jest blokadą zawiasu opuszczającego łapę montażową. Śruba wkręca się tam ciężko i nie chce to za bardzo iść. Następnego dnia po złożeniu stojaka poszedłem do sklepu metalowego i kupiłem pręt stalowy o średnicy 5 mm aby zrobić z niego zawleczkę. Wszystko pasuje idealnie i jest ciasno spasowane.

Wyjęcie zawleczki to dosłownie chwila i nie ma to żadnego porównania ze żmudnym wkręcaniem i wykręcaniem śrubki.

Moje czwarte zastrzeżenie to zbyt luźne spasowanie łapy do zawiasu mocującego. Przez to dało się wyczuć dosyć duży luz po zapięciu roweru. Problem rozwiązałem wkładając podkładkę pomiędzy łapę mocowanie do stojaka oraz dodatkową (większą) na której opiera się pokrętło od śruby. Luz zniknął. Myślę, że sprawdzę również taki motyw aby podłożyć kawałek starej dętki pomiędzy głownie z łapą a stojak tak aby elementy przylegały do siebie jeszcze dokładniej.

Po kilku miesiącach służby widać tylko jedno miejsce, które nosi ślady zużycia – na głównej rurze są ślady po przesuwaniu plastikowego wózka. Nie wiem czy to wina ostrych krawędzi czy to może ja za mało poluzowałem szybko zamykacz w czasie rozkładania stojaka. Ślad nie jest wielki i przeciętna osoba go nie zauważy.

Bike Trim jest wyposażony w kuwetę na narzędzia oraz inne drobiazgi. Problem w tym, że mocuje się ją na stałe i nie da się jej szybko zdjąć w związku z czym złożony stojak zajmuje znacznie więcej miejsca.

Wielkość widać na podstawie scyzoryka HansToolz Szczerze mówiąc wolałbym niższą cenę zestawu w zamian za brak tego pojemnika. Nie używałem go do tej pory ani razu choć myślę, że idealnie nadaje się na doniczkę do kwiatków :)

Po kilku miesiącach używania Velomanna nie wyobrażam sobie serwisowania roweru bez niego. Różnica w łatwości regulacji jest niewyobrażalna. Nic nie lata, wszystko stoi na swoim miejscu a rower można zapiąć wedle mojego widzimisię. Dwa koła w powietrzu, jedno koło w powietrzu a drugie na ziemi – jak się komu podoba. Jeżeli chcesz sam serwisować swój rower to zdecydowanie powinieneś pomyśleć o stojaku tego typu. Wersje stacjonarne są tańsze jednak ja chciałem tylko taki model, który daje się łatwo przenosić i zajmuje jak najmniej miejsca po złożeniu.

Podsumujmy co mogę powiedzieć o rowerowym stojaku serwisom Velomann Bike Trim v 2500:

  • jest bardzo stabilny
  • bez problemu utrzymuje sprzęt o wadze rzędu 20 kg nawet kiedy rower wisi kołami do góry – sprawdzałem :)
  • raz zapięty rower nie obraca się wokół osi łapy
  • rower można podnieść nawet na 160 cm nad ziemię
  • całość waży poniżej 8 kg więc jest bardzo łatwy w transporcie
  • po złożeniu zabiera mało miejsca
  • drobne wady stojaka można wyeliminować naprawdę małym kosztem ~ 7 PLN

Co należy mieć na uwadze aby długo cieszyć się stojakiem Bike Trim:

  • nie próbuj walczyć siłowo (np. z zapieczonym suportem) kiedy rower wisi w powietrzu! Ten stojak nie służy do takich operacji!
  • obchodź się delikatnie z łapą – żadnego zamykania na siłę!
  • nie zaciskaj mocno szybko zamykaczy – to nie jest potrzebne!
  • kiedy nie używasz stojaka to poluzuj wszystkie skręcane miejsca – mniej naprężeń to dłuższe życie danego elementu

Ważna uwaga: nie kupuj stojaka serwisowego na siłę. Jeżeli nie masz odpowiedniej kwoty to nie bierz tego co popadanie tylko spokojnie dozbieraj tyle ile Ci potrzeba. Kupując bez zastanowienia będziesz rozczarowany ponieważ najtańsze stojaki są niestabilne, mocowanie roweru jest słabe a całość nieergonomiczna. Jeżeli masz rower full suspension to pamiętaj o tym, że stojak na którym rower opiera się suportem i jest mocowany za dolną rurę (sprzedawane pod nazwą np: Roto)  może nie pasować ponieważ bardzo często w tym miejscu jest przyspawane mocowanie dampera.

Analogicznie wygląda sytuacja ze stojaczkami, które łapią za tylny trójkąt ramy i unoszą tylne koło – to nie jest stojak serwisowy tylko regulacyjny. Niska cena jest wynikiem bardzo małych możliwości takiego modelu a nazywanie go stojakiem serwisowym to pobożne życzenie. Oczywiście, jest to lepsze rozwiązanie niż nic, ale ja się nie zdecydowałem na kupno pomimo bardzo atrakcyjnej ceny.

Pamiętaj, że jak tylko zaczniesz używać prawdziwego stojaka serwisowego to zapewniam Cię, że nawet nie pomyślisz o jakimkolwiek śrubkowaniu kiedy rower będzie stał oparty o ścianę. Sytuacja jest analogiczna do SPD: najpierw nie czujesz potrzeby a potem już nie wyobrażasz sobie inaczej.

Uważam, że warto było zapłacić za Bike Trima ponieważ to jest inwestycja na lata i jest to jedna z tych rzeczy, które naprawdę ułatwiają życie każdego Enduroridera.

Na koniec coś dla wielbicieli domowych produkcji :

Jeżeli zrobiłeś samodzielnie stojak serwisowy i chciałbyś się nim pochwalić to zapraszam do opisania swojego projektu w komentarzu :

Jeżeli nie chcesz przegapić żadnej aktualizacji strony Endurorider.pl zapisz się do Newslettera

Jeżeli w komentarzu podano prawdziwy adres e-mail to dostaniesz informację kiedy Twoja wypowiedź zostanie opublikowana. Pamiętaj aby sprawdzić folder SPAM.

kamil/Endurorider.pl

Autor: 

Twórca i założyciel Endurorider.pl Bezkompromisowy wielbiciel grubych opon i prawdziwej górskiej jazdy.

Powiązane wpisy

Podziel się swoją opinią