Schwalbe Airmax Pro

Schwalbe-Airmax-Pro.jpg

Schwalbe Airmax Pro to cyfrowy manometr pozwalający na odczytanie jakie ciśnienie panuje w oponie. Tylko gadżet czy coś więcej?

Ciśnienie w oponach

O tym, że wartość ciśnienia w oponach ma dramatyczny wpływ na jakość jazdy nie trzeba nikogo przekonywać. Wiedzą o tym rowerzyści, motocykliści jak i samochodziarze. Złe ciśnienie zawsze powoduje problemy

Najczęstsze to zbyt szybkie zużycie ogumienia, dramatyczny wzrost oporów w czasie jazdy oraz równie dramatyczny spadek przyczepności. Ponieważ jesteśmy rowerzystami górskimi to wszelkie krzywe akcje związane z ciśnieniem mszczą się na nas bardzo szybko i bardzo mocno.

Manometr analogowy Kufieta

Kiedy miałem do czynienia wyłącznie z zaworami Schrader (samochodowymi) to moim podstawowym i jedynym manometrem był produkt marki Kufieta. Analogowy wskaźnik, który można kupić zdecydowanie poniżej 20 PLN w większość sklepów auto-moto oraz marketów. Na zdjęciu poniżej jest po lewej stronie.

DSCF3436

Skala do 3 barów w zupełności wystarcza na potrzeby roweru górskiego a czytelny wskaźnik bardzo ułatwia pracę. Niestety nadszedł czas kiedy i mnie dopadły zawory Presta, których nigdy nie lubiłem. Początkowo myślałem, że wystarczy nakręcić adapter samochodowy i nadal będę mógł odczytać wskazania, ale okazało się że to nie działa. Z uwagi na to, że nie mogłem rozwiercić obręczy to nie pozostało mi nic innego jak kupno manometru dedykowanego do Presty. Utwierdziłem się w tej decyzji po pierwszym wypadzie w Beskidy gdzie dmuchałem koła na oko więc efekt był taki, że na pierwszym konkretnym zjeździe rower zaczął wyczyniać cuda wianki do tego stopnia, że po prostu musiałem się zatrzymać i wypuścić trochę wichru z opon. Właśnie w ten sposób kończy się pompowanie na wyczucie.

Manometr cyfrowy

Nie będę owijał w bawełnę: skoro mam kupić nowy manometr to chcę wersję cyfrową która będzie ultra precyzyjna. Na alledrogo etc. są w zasadzie dwa modele. Jeden to Schwalbe a drugi to Beto. Obydwa mają identyczne możliwości a różnią się jedynie wyglądem. Mi bardziej spodobał się Airmax Pro.

Kiedy oglądałem zdjęcia to myślałem, że to jest kawał sprzętu więc możecie sobie wyobrazić moje wywalone, jak u ślimaka, gały kiedy otworzyłem paczkę a moim oczom ukazał się ten oto mocarz.

DSCF3428

DSCF3429

Airmax w rzeczywistości jest znacznie mniejszy niż można by wnioskować ze zdjęć w sieci. Jest wysoki na ok 90mm oraz szeroki na 45mm przy grubości rzędu 20mm. Ach ta magia uczciwej reklamy ;)

Waga

Gryzigramki coś dla Was!DSCF3427

Jak widać nie jest to ciężkie ustrojstwo. Po tym jak minęło mi pierwsze zdziwienie związane z autentyczną wielkością urządzenia dotarło do mnie, że kompaktowa budowa to w tym przypadku zaleta.

Airmax jest na tyle mały, lekki i poręczny że aż się prosi żeby wozić go ze sobą. Ponadto bardzo dobrze tzn. pewnie leży w dłoni i za to niewątpliwie należy mu się plus.

Jak to działa?

Jedno długie przyciśnięcie uruchamia urządzenie. Naciskając przycisk przechodzimy pomiędzy 4 skalami pomiaru: PSI, bar, Kg/cm2, Kpa. Następne długie przyciśnięcie resetuje wskazania a kolejne wyłącza manometr. Gdybyście zapomnieli o tym ostatnim kroku to nic się nie stało ponieważ jest wbudowana funkcja auto wyłączania, która oszczędza baterię.

Pomiar ciśnienia przy Preście jest banalny – po prostu odkręcamy zabezpieczenie, nasuwamy mosiężną końcówkę na zawór i kiedy Schwalbe zapiszczy to mamy wiążący wynik.

DSCF3433

DSCF3434

DSCF3435

W tym konkretnym przypadku z tylnego koła. Co ciekawe nie trzeba za każdym razem resetować manometru ponieważ przy następnym podłączeniu poprzedni wynik zostanie automatycznie nadpisany.

Aby zmierzyć ciśnienie w zaworach samochodowych po prostu wykręcamy mosiężny adapter i voilà. Dobra rada: trzymajcie za zawór i dopiero wtedy podłączajcie Airmaxa. O ile w przypadku Presty pewny ruch ręką gwarantuje pomiar bez straty ciśnienia o tyle w przypadku Schradera trzeba odrobiny wprawy aby osiągnąć podobny efekt, ale jest to jak najbardziej do zrobienia.

Dzięki temu, że skala jest do dwóch miejsc po przecinku można bardzo dokładnie kontrolować ciśnienie. Przyznam się bez bicia, że bardzo mi się to spodobało i spędziłem sporo czasu bawiąc się w uzyskanie konkretnych wartości.

Wrażenia z użytkowania

Schwalbe Airmax pro bardzo szybko zagościł na stałe w mojej skrzynce narzędziowej. Mało tego, zagościł również w plecaku w czasie wypadów w Beskidy. Im bardziej mieszane warunki tym większe prawdopodobieństwo konieczności korekcji ciśnienia. Być może są osoby, które zapamiętują bez pudła ile barów na jaką ścieżkę, ale ja zapominam o takich rzeczach od razu więc precyzyjny odczyt+zdjęcie robi swoje. Jest to dla mnie tym ważniejsze, że nie rzadko w czasie jednego pobytu w Górach przerabiam kilka kompletów opon więc zachowanie gum na danym ciśnieniu pozwala mi oszacować optymalną wartość tak aby wydobyć  z nich to co najlepsze.

Początkowe zdziwienie małymi gabarytami urządzenia szybko ustąpiło miejsca pełnej akceptacji jego wielkości i ciężaru. Wystarczy rzucić okiem na zalety w stosunku do Kufiety. Gryzigramki też będą zachwycone bo można urwać co nieco na wadze.

DSCF3437

34 vs 47 drogą nie chodzi ;)

Dobór ciśnienia

Poważniejąc na chwilę chciałbym zwrócić uwagę na jedną zasadniczą kwestię: dobór odpowiedniego ciśnienia w oponach jest jednym z kluczowych czynników wpływającym na to czy wycieczka będzie fajna czy nie. Na Mazowszu czy innych nizinach można się przemęczyć, ale w Górach sytuacja jest diametralnie inna bo za mało lub za dużo powietrza może się skończyć ostrą glebą i ciężką kontuzją której nikt nie chce.

Ponadto nie mogę się oprzeć wrażeniu, że wartości zalecane przez producentów są ostro zawyżone. Rzadko kiedy na oponie jest napisane żeby wbić w nią mniej niż 2,5 bara a ja sporadycznie dobijam do 2,5 bara i to w sztywnej ramie! Różnica w trakcji oraz zachowaniu roweru przy 0,5 więcej lub mniej wichru w opona jest KOLOSALNA!

Gadżet taki jak Airmax Pro naprawdę pomaga dogadać się z oponami w kwestii ciśnienia i wybrać takie, które będzie dla Ciebie najlepsze. Każdy ma swoje preferencje, ale żeby dojść do optimum trzeba wielu prób zarówno w górę jak i w dół aby znaleźć swój złoty środek. Z precyzyjnym manometrem jest to łatwiejsze.

Ubocznym, ale bardzo pozytywnym, skutkiem jest łatwość kontroli ciśnienia w samochodzie. Piszę o tym specjalne ponieważ 9 na 10 manometrów na stacji benzynowej było kalibrowanych raz w życiu na etapie produkcji i rozrzut jest kolosalny.

Manometr napędza bateria CR 2032, którą można kupić dosłownie wszędzie więc koszt eksploatacji jest bardzo niski.

Kto jest producentem?

Na deser ciekawostka. Jak sądzicie kto produkuje Schwalbe Airmax Pro?

chwalbe-airmax-pro-beto-ctg-002

Tak jest, Beto! :)

Podsumowanie

Cyfrowy manometr okazał się naprawdę bardzo przydatnym narzędziem a nie tylko gadżetem. Dzięki kompaktowym rozmiarom korzystam z niego cały czas i w końcu mogę bazować na twardych danych a nie tylko odczuciach z jazdy, które potrafią być mylące. Odczytywanie wartości jest banalne a zakres do 11 barów z powodzeniem wystarczy również dla szosowców.

Jedynym zgrzytem jest cena oscylująca w okolicach 50 PLN. Z chęcią kupiłbym go jeszcze raz, ale pod nazwą TG-002 i za cenę do której przyzwyczaiło mnie Beto.

 

Jakość wykonania
Ergonomia
Dokładność pomiaru
Współczynnik czadu
Cena
Average

Jeżeli nie chcesz przegapić żadnej aktualizacji strony Endurorider.pl zapisz się do Newslettera

Jeżeli w komentarzu podano prawdziwy adres e-mail to dostaniesz informację kiedy Twoja wypowiedź zostanie opublikowana. Pamiętaj aby sprawdzić folder SPAM.

Avatar photo

Autor: 

Twórca i założyciel Endurorider.pl Bezkompromisowy wielbiciel grubych opon i prawdziwej górskiej jazdy.

Powiązane wpisy

9 komentarzy do “Schwalbe Airmax Pro”

  1. Grzegorz

    Skusiłem się na to BETO/Schwalbe Airmax Pro i niestety z wentylami typu Presta nie działa a z samochodowym to po pomiarze spierdzieliło połowę powietrza z koła. Z Prestą pokazuje losowo dziwaczne wskazania typu 0,7 bara, następnie 1,1 bara, kolejny pomiar 0,39 bara a na starej wysłużonej pompce serwisowej koło jest nabite do około 2,5 bara (nie byłoby problemu gdyby w ciągu kolejnych serii pomiarowych pokazywał zbliżone wyniki typu 2,1:2,2:2,1 bara lub 2,7;2,6,2,6 bara). Zwróciłem tego chinola czym prędzej :-) Później przeglądnąłem opinie na Amazonie :-) Te opinie tylko rozwiały moje złudzenia, że tylko mi trafił się uszkodzony egzemplarz. Szkoda, że solidna niemiecka firma oponiarska markuje takie chińskie gówno i psuje sobie zaufanie do marki. Nie polecam i ostrzegam. Z wentylami Presta nie działa, z samochodowymi jest nieszczelny a przypadki, że po kilku razach użycia urządzenie w ogóle padło są nagminne. BETO zawsze będzie tylko chińskim badziewiem sprzedającym takie HITY jak choćby pompka do amorów SP-002AG czy ten gówniany pseudo ciśnieniomierz :-)

    Na koniec dziękuje autorowi za świetny blog, którego jestem fanem od kilku lat!

    1. Avatar photokamil/Endurorider.pl

      Grzegorz jestem naprawdę zaskoczony tym jak się zachowywał Twój manometr o_0 Owszem, to urządzenie to nie jest mistrzostwo świata, ale ja takich przygód z nim nie mam. Nie wiem czy oni tak strasznie spadli z jakością czy co się stało, ale u mnie pomiary zarówno na Schraderze jak i Preście przebiegają bez problemu. Nie miałem też atrakcji z szalejącymi wskazaniami.

      Nie do końca zgadzam się z opinią o Beto bo choć mieli takie mega wtopy jak SP-002AG, to znam bardzo dużo osób, które z powodzeniem używają ich produktów i są zadowolone.

      Kiedyś Kufieta produkował manometr samochodowy analogowy, który można było kupić za kilkanaście pln w markecie. Mam taki w samochodzie i nadal działa bez zarzutu a w tej chwili widzę go na alleprowizji za jakieś 15 PLN. Zakres pomiaru do 3 barów w zupełności wystarcza do MTB. Z uwagi na gabaryt jest to narzędzie stacjonarne.

      Na ali jest sporo cyfrowych manometrów, ale one są najczęściej do 150 PSI co wyklucza je z zastosowań w zawieszeniach powietrznych. Być może https://www.topeak.com/global/en/products/45-Gauges/1085-SHUTTLE-GAUGE-DIGITAL (lub jego poprzednia wersja https://www.amazon.pl/Topeak-Inteligentny-wska%C5%BAnik-cyfrowy-D2/dp/B0051LQ0X4/ref=pd_lpo_1?pd_rd_i=B0051LQ0X4&psc=1) byłby dobrym kandydatem, ale prawdę mówiąc cena mnie odstrasza ;)

      Jak wymyślę coś nowego to dam znać a póki co w trasie posiłkuję się https://www.endurorider.pl/giyo-gs-41e-uniwersalna-pompka-do-zawieszenia-oraz-opon/

  2. Karbon

    Przymierzam się do kupna tego manometru. W sumie to dzięki Twojemu wpisowi :) Przeczytałem jednak opinię, że sprawdzając nim ciśnienie w kołach z wentylami samochodowymi, wyciera się w nim wewnętrzny, plastikowy gwint. I, że niby później nie da się tego ciśnienia dobrze sprawdzać. Prawda to, czy „fake”?

    1. Avatar photokamil/Endurorider.pl

      Na pewno z czasem (i to raczej długim) to uszczelka jest coraz bardziej sponiewierana, ale u mnie nadal ciśnienie da się zmierzyć bez problemu. Gdybyś się na niego zdecydował to po kupnie możesz ją wyjąć, zmierzyć i mieć zapas :) Gdyby było bardzo źle ze szczelnością to osobiście drutowałbym sylikonkiem ;D

      1. Karbon

        Świetny patent ze zmierzeniem uszczelki – dzięki, będę działał :)

        1. Avatar photokamil/Endurorider.pl

          Jeszcze jedno, miej zapasową baterię bo w zależności od producenta okres jej przydatności bywa dziwnie krótki ;)

          1. Karbon

            Dzięki za sugestię i kolejny, pomocny patent :)

            1. Avatar photokamil/Endurorider.pl

              Powodzenia, na pewno się uda ;)

  3. […] Wszystkie pomiary robiłem przy dokładnie tym samym ciśnieniu, które ustalałem za pomocą https://www.endurorider.pl/schwalbe-airmax-pro/Użyłem dwóch kół w rozmiarze 26″ z obręczami Sun Ringle S-type, Veulta (Rodi). Na […]

Podziel się swoją opinią