Shimano BR-M525

Shimano 525 był swego czasu najpopularniejszym hamulcem hydraulicznym w Polsce. Bardzo dobra jakość i praca były połączone z akceptowalną ceną. Mój egzemplarz kupiłem w 2004 roku i używałem go około trzy lata. Zakupiłem go w cult-bikes a nie u Pawlaka więc dostałem cały komplet w pudełku a nie torebce śniadaniowej z kawałkiem tektury i napisem Pawlak. W tym czasie nie miałem z nim żadnych problemów. Nic się nie zepsuło, nic nie wyciekło, hamulec ani razu się nie zapowietrzył. Jakość hamowania była cały czas taka sama. Płyn hamulcowy zmieniłem po raz pierwszy po 1,5 roku, właściwie dla zasady bo olej był czysty jak łza. Do tej pory uważam 525 za wzór do naśladowania, po prostu kupujesz, jeździsz, jeździsz i nic przy nim nie robisz. Hamulec jest wyprodukowany w systemie Post Mount ale sprzedawany w komplecie z odpowiednim adapterem w zależności od widelca.

Powszechnie mówi się na ten typ hamulca, że to “system otwarty” ale ja uważam, że to jest system zamknięty z membraną kompensującą zmiany objętości płynu hamulcowego powodowane jego nagrzewaniem w czasie pracy. Olej w tym układzie jest mineralny i pod żadnym pozorem nie wolno go zastępować syntetycznym DOTem ponieważ uszkodzi to uszczelki w zacisku. O-ringi przy tłoczkach są nie do kupienia osobno więc zestawem naprawczym jest cały nowy zacisk. Zacisk współpracuje z klockami hamulcowymi, które są takie same dla całej rodziny 4xx/515 oraz 525. Żeby zmienić klocki należy wyjąc koło, wysunąć zawleczkę z zacisku i wypchnąć klocki. Ustawienie zacisku jest banalne i zajmuje dosłownie chwilę, wystarczy poluzować zacisk, energicznie zakręcić kołem, nacisnąć i trzymać klamkę hamulcową a potem przykręcić śruby. Ewentualnych korekt dokonuje się w ten sam sposób.

525 nie jest mega silny, ale nie jest źle. Opóźnienie jakie jest w stanie wygenerować nie rzuca na kolana, ale pozwala bezpiecznie się zatrzymać – zazwyczaj. Z tarczą 160mm hamulec zapewnia idealną modulację, dzięki której mamy 100% kontroli nad siłą z jaką hamujemy, co pozwala na uniknięcie uślizgu kół na każdym typie nawierzchni. Z tarczą 203mm mamy do dyspozycji więcej siły ale hamulec jest bardziej tępy i wymaga więcej wyczucia i uwagi, na szczęście klamka nadal pracuje sztywno i nie jest gumowata.

Płyn mineralny był kilka lat temu bardzo ciężko dostępny i drogi co zniechęcało ludzi do tych hamulców. Na szczęście obecnie sytuacja wygląda inaczej i to już nie jest problem. Minerał ma tę zaletę nad DOTem, że nie chłonie wilgoci tak więc nie spada mu drastycznie punkt wrzenia tak jak to ma miejsce przy syntetyku. Miejska legenda głosi również, że dzięki minerałowi hamulce się nie zapowietrzają, ale potraktujmy to jako “mądrość ludową” bo hamulce zapowietrzają się na każdym płynie.

Żeby zapewnić jak najlepszą pracę hamulca w zasadzie należy dbać tylko o dwie rzeczy: żeby nie był zapowietrzony oraz żeby tłoczki hamulcowe w zacisku była zawsze nasmarowane i chodziły płynnie. Co do pierwszej kwestii to wystarczy nie stawiać roweru do góry kołami, oraz zawsze wkładać podkładkę pomiędzy klocki w czasie wyjmowania koła co zabezpiecza tłoczki przed za dużym wysunięciem przy przypadkowym naciśnięciu klamki. Tłoczki należy regularnie czyścić i smarować kroplą bardzo rzadkiego oleju maszynowego (wrzecionowy/do maszyn do szycia/do okien – występuje pod takimi nazwami) lub kroplą oleju hamulcowego shimano NIE WOLNO SMAROWAĆ TŁOCZKÓW ŚRODKAMI TYPU wd-40/cx-80/wb-30. Jest jeszcze jedna rzecz warta uwagi, na odpowietrznikach jest gumowy kapturek który zabezpiecza przed dostaniem się piachu etc do zacisku w trakcie zmiany płynu. Pomysł dobry ale kapturek momentalnie się gubi więc dobrze jest zabezpieczyć odpowietrznik kawałkiem taśmy izolacyjnej, tak żeby w razie potrzeby był do niego łatwy i szybko dostęp.

Raz na dwa lata, lub w razie potrzeby, dobrze jest rozebrać zacisk, wyciągnąć tłoczki, sprawdzić wszystko i nasmarować tłoczki pastą do tłoczków. Zalewanie hamulca i odpowietrzania jest bardzo proste i wymaga tylko wężyka gumowego o średnicy wew 4mm (do kupienia w Obi) oraz dużej strzykawki 50ml (każda apteka) Olej shimano jest sprzedawany w pojemnikach 50 ml i to w zupełności wystarcza na dwa hamulce. Shimano na swojej stronie podaje instrukcję jak zalewać 525 ale ja to robię nieco inaczej. Dokładny opis będzie w dziale z instrukcjami.

525 sprzedałem i przesiadłem się na 535. Powiem szczerze, że bardziej podobała mi się praca starszego modelu. W tej chwili (03/2009) fabrycznie nowe 525 są jeszcze dostępne (np chainreactioncycles.com) i uważam, że swobodnie można je kupić bez strachu o to że są stare etc. Jest to sprawdzona w bojach konstrukcja, która pokazała że wie co to trwałość i bezobsługowość. W czasach kiedy większość firm produkujących hydrauliczne tarczówki przechodziło choroby wieku dziecięcego ze swoimi produktami 525 było w pełni działającym systemem, który nie spędzał snu z powiek użytkownikom.

Ze wszech miar godne polecenia.

Jeżeli nie chcesz przegapić żadnej aktualizacji strony Endurorider.pl zapisz się do Newslettera

Jeżeli w komentarzu podano prawdziwy adres e-mail to dostaniesz informację kiedy Twoja wypowiedź zostanie opublikowana. Pamiętaj aby sprawdzić folder SPAM.

kamil/Endurorider.pl

Autor: 

Twórca i założyciel Endurorider.pl Bezkompromisowy wielbiciel grubych opon i prawdziwej górskiej jazdy.

Powiązane wpisy

Podziel się swoją opinią

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze czytanie oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close