CST Roly Poly 26×4.8″

CST Roly Poly 26×4.8″ – konkretna opona do Fat Bike’a, która daje radę zarówno w zimie jak i w lecie.

Mountain tested by Endurorider.pl

Myślę, że nie rozminę się z prawdą jeżeli napiszę, że najważniejszym bodźcem do kupna Fat Bike’a są ogromne opony. Nawet podstawowe 4″ są wielkie i umożliwiają jazdę po śniegu. A przynajmniej teoretycznie powinny umożliwiać jazdą po śniegu. Kiedy kupujesz najtańszego dostępnego na rynku nowego tłuściocha to po prostu wiesz, że w wielu kwestiach trzeba będzie iść na kompromis. Nie miałem żadnych złudzeń co do tego, że fabryczne opony Vee Rubber są nędzne. Naprawdę nędzne. Nie przeszkadzało mi to we wmawianiu sobie, że czego nie ma w bieżniku to się nadrobi szerokością. Poniżej ogumienie, które było razem z rowerem.

Nie trzeba być geniuszem żeby wiedzieć, że cudów z tych gum nie będzie. I nie było. Vee Rubber w błocie totalnie nie daje sobie rady w żadną stronę poza jazdą na wprost po równym.Na śniegu jest ok tylko wtedy kiedy warunki są autentycznie idealne i jedzie się… tak jest! wyłącznie na wprost. Próba skręcenia lub wyjechania z koleiny i efekt jest zawsze taki sam czyli gleba.Tak po prawdzie to ten wypust nadaje się do jazdy po plaży albo innym Mazowszu. W Beskidach jest na nich autentycznie niebezpiecznie a jazda nie jest przyjemnością tylko walką o przetrwanie.

Od dłuższego czasu moje ulubione opony to produkty firmy CST  więc kiedy stało się jasne, że albo wymienię opony na coś pełnowartościowego, albo cały projekt pt: “fat bike” to będzie totalna porażka. Okazało się, że mają coś takiego i nazywa się to Roly Poly oraz występuje w niewąskim rozmiarze 26×4,8″ Byłem pewien, że z przodu się zmieści oraz zdecydowanie nie byłem pewien czy zmieści się z tyłu. Ryzyk-fizyk! Opony przyszły po dwóch dniach i w pierwszym odruchu zastanawiałem się dlaczego ktoś mi przysłał jedną przednią gumę do ciągnika. Zdjęcie nie oddaje wielkości do końca, ale naprawdę tak to wyglądało.

CST Roly Poly 26×4,8″

Na szczęście CST odchodzi od numerycznego nazewnictwa swoich opon. Ewidentnie zatrudnili jakiegoś jajcarza, który nazwał te laczki Roly Poly. Jest to slangowe określenie na kogoś pulchnego lub pulpet albo roladkę z dżemikiem. Żeby nie wprowadzać niepotrzebnego zamieszania nazwiemy ją po naszemu “TY GRUBA ŚWINIO!!!” W ten sposób wszyscy od razu będą wiedzieć o co chodzi.

Nie ma to jak radość odpakowywania nowych zabawek! A zwłaszcza wtedy kiedy od razu widać, że będzie konkretnie. I to bardzo konkretnie.

CST Roly Poly to naprawdę agresywna opona do tłuściocha. Producent się nie pitolił tylko puścił na rynek wielką wściekłą lochę.Gryzigramki – coś dla Was!I dla porównania Vee Rubber 26×4,o”Urwanie 100 gramów nie robi aż takiego wrażenia, ale po zmianie opon różnica w skręcaniu była OGROMNA! Żadna guma do tłuściocha nie jest lekka, ale Vee Rubber to autentycznie są kloce i to się czuje na kierownicy.

Grube świnie na trafiły na takie obręcze: 74mm szerokości wewnętrznej oraz 80mm szerokości zewnętrznej.

Czas na pomiar szerokości, ale najpierw ciśnienie czyli 0,76 bara. 4,8″ to dokładnie 12,192cm czyli CST Roly Poly trzyma wymiar. Niestety w przypadku taniego roweru niesie to za sobą pewne minusy. Przy najbardziej miękkim przełożeniu łańcuch praktycznie dotyka opony. Zdroworozsądkowe podejście nakazuje aby nie używać takiej kombinacji, ale moje podejście podsunęło mi znacznie lepszy pomysł: po prostu nie będę używać największego koła łańcuchowego kasety i tyla. Po ultra metroseksualnych Vee Rubber oddał bym Roly Poly tylko wtedy gdybym nie mógł zakręcić tylnym kołem a ku mojej ogromnej radości obraca się bez problemu.

W wolnej chwili pochylę się nad tym zagadnieniem i zapewne będę walczył z osią suportu etc. ale póki co zostawiłem to tak jak jest.

Wrażenia z jazdy

Zaraz po założeniu rower nabiera konkretnego bardzo agresywnego wyglądu. Zaiste Roly Poly wyglądają naprawdę, ale to naprawdę czadowo.

Bieżnik jest pełnowymiarowy a poszczególne klocki mają wysokość prawie 5mm. Bardzo ważny jest boczny bieżnik, który ma za zadanie ułatwić wyjazd z koleiny.

Pierwsze metry jazdy po śniegu natychmiast pokazują, że 4,8″ ma sens. Trakcja jest fantastyczna i można jechać bez żadnych problemów tam gdzie wcześniej koła się zapadały. Jest to naprawdę przesympatyczne uczucie :) Z takim obuwiem koniecznie trzeba jechać w Góry! Bez wątpienia ta śnieżna wycieczka była jedną z najlepszych jazd na tłuściochu w tym życiu. Było absolutnie genialnie i oprócz świetnej pogody bardzo dużą zasługę mają w tym CST Roly Poly, które wyśmienicie ciągną na śniegu.

A co jeżeli klimat umiarkowany przejściowy anuluje zimę z dnia na dzień i białego praktycznie nie ma a szlak wygląda tak:Pierwsza i najważniejsza rzecz jest taka, że Roly Poly to górska opona terenowa zatem spokojnie daje radę w Beskidach bez śniegu. W grząskim błocie kluczem do sukcesu jest kręcenie z wyczuciem bez niepotrzebnego szarpania. Na twardym i kamieniach jeździsz normalnie. W dół też jest dobrze. Opony nie mają tendencji do uślizgiwania się w niekontrolowany sposób.

Przy okazji trzeba podkreślić jedną kwestię: na fat bikeu jeździ się odrobinę inaczej niż na zwykłym rowerze. Różnica polega na tym, że na tłuściochu mniej przechylasz rower niż normalnie i w drugą stronę: sam wychylasz się bardziej niż normalnie. Jest to związane z tym, że duże opony najlepiej trzymają będąc ustawione możliwie na wprost.

CST Roly Poly miażdżą Vee Rubbery pod każdym względem a szczególnie bocznym bieżnikiem, który bez wątpienia pomaga wyjechać z kolein. Jeżeli jest cokolwiek za co można chwycić to boczne klocki na pewno to złapią i wyciągną koło. Moje pierwsze doświadczenie tego typu było straszno-zabawne bo CST dosłownie wystrzeliło mnie z ośnieżonej koleiny ;)

Podsumowanie

Roly Poly to zacne i bardzo apetyczne loszki, które świetnie się sprawdzają na tłuściochu zarówno na śniegu jak i w letniej scenerii. CST po raz kolejny sprzedaje bardzo fajne opony w wyśmienitej cenie około 115 PLN brutto za sztukę. O dostępność pytaj w http://www.bikeatelier.pl/

Dobre ogumienie dramatycznie wpływa na przyjemność jazdy rowerem a przejście z Vee Rubber na Roly Poly to więcej niż różnica pomiędzy dniem a nocą. Tam gdzie nie było wcześniej trakcji teraz jest opór przyczepności a najbardziej czuć to na śniegu. Mając kilka kompletów CST nie martwię się na zapas o trwałość bo wiem, że nie ma z tym problemu.

Jeżeli Twój tłuścioch przyjmie 4,8″ to śmiało bierz Roly Poly. Są naprawdę zasadziste :)

Jakość wykonania
Na twardym
W błocie
Lekkość toczenia
Waga
Współczynnik czadu
Cena
Średnia

Jeżeli nie chcesz przegapić żadnej aktualizacji strony Endurorider.pl zapisz się do Newslettera

Jeżeli w komentarzu podano prawdziwy adres e-mail to dostaniesz informację kiedy Twoja wypowiedź zostanie opublikowana. Pamiętaj aby sprawdzić folder SPAM.

kamil/Endurorider.pl

Autor: 

Twórca i założyciel Endurorider.pl Bezkompromisowy wielbiciel grubych opon i prawdziwej górskiej jazdy.

Powiązane wpisy

4 komentarzy do “CST Roly Poly 26×4.8″”

  1. PRZEMYSLAW

    Impulsywnie kupiłem ramę do fatbike 😃 i teraz szukam komponentów. Jestem wielkim fanem opon Schwalbe, ale cena Jumbo do fatow zaczyna się od 200zl 4.0 i prawie 300 za 4.8… Te CST to może być rozwiązanie. Bo kompletnie nir jestem przekonany do Kendy. Choć ich nazwa opony jest mocna – Juggernaut 😀 Co to są za koła?

    1. kamil/Endurorider.plkamil/Endurorider.pl

      Piasty to według mnie Joytech a do obręczy nikt się nie przyznaje, ale są wiercone więc jest ok. CST są naprawdę konkretne o ile zmieszczą Ci się w ramie :)

  2. PRZEMYSLAW

    No właśnie, co do zmiewzczenia, to rama Oozee 19.5 ma niby prześwit 125mm a CST 122mm… 😀 Jakiebparametry ma Twoja rama ze zdjęć? Bo jeśli nie cst to pewnie skończy sie na dużo droższych Schwalbe Jumbo

    1. kamil/Endurorider.plkamil/Endurorider.pl

      Zapomnij o 4,8″ przy tak małej ilości miejsca. Szukaj 4,0″ Postaram się zmierzyć ramę w wolnej chwili i dopiszę w komentarzu.

Podziel się swoją opinią